Opatrunki specjalistyczne są produktem jednorazowego użytku i nie można ich myć ani używać ponownie. To wymóg higieniczny bo rana musi być chroniona przed infekcją. Opatrunek który był już na ranie ma bakterie i nie da się go skutecznie zdezynfekować. Rozumiem że ceny mogą być wysokie...
Wygląda to na klasyczną łuszczycę. Ja przeszedłem na delikatne szampony – używam Vianka i Sylveco, czasem też Biolaven. Maski do włosów też dają radę, np. Garnier Hair Food – nakładasz, trzymasz chwilę i spłukujesz. Dobrze myje skórę głowy i nie drażni. Te wszystkie "magiczne" szampony z apteki...
Hej,
czy ktoś z Was próbował naturalnych lub domowych metod na łuszczycę skóry głowy? Nie chcę od razu sięgać po silne leki czy sterydy – może coś delikatnego, co naprawdę działa? Zależy mi na czymś, co można stosować dłużej, bez ryzyka.
Co prawda nie mam łuszczycy, ale zmagam się z ŁZS. Mi bardzo pomógł ten szampon https://www.aptekaolmed.pl/produkt/psorisel-szampon-do-pielegnacji-skory-glowy-u-osob-z-objawami-luszczycy-200ml,132588.html . Po jednym myciu widziałem już ogromny postęp.